Kiedy już ta wyjątkowa dla wielu ludzi noc jest za nami, właśnie zaczęliśmy nowy rok 2013. Zastanawiałam się, czy mieliście już taki czas zadumy nad tym co wydarzyło się w poprzednim roku, czego się nauczyliście, doświadczyliście, jakie plany zrealizowaliście itp.
Ja troszeczkę myślałam, ale dopiero kiedy tak przysiadłam, żeby pomyśleć o celach na 2013 dostrzegłam, jak bogaty był rok 2012 i ile fajnych rzeczy się wydarzyło na różnych płaszczyznach:
1. duchowej
2. rodzinnej
3. rozwój osobisty
4. zdrowie fizyczne/ rekreacja/ hobby
5. finanse
6. kariera/ praca
7. społecznej
8. towarzyskiej/relacje
Fajnie też było zastanowić się co bym chciała robić w tych nadchodzących miesiącach, jak realizować swoje marzenia oraz rzeczy, które gdzieś zostały włożone przez Boga do mojego serca. Pytać się dalej Jego, samej siebie i innych, aby określić jakieś konkretne cele.
"Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne o których nie wiesz! "/Jer. 33:3/
Mimo, że takie pytania zadaję dość regularnie, to ciekawie było zacząć spisywać te cele w nowym zeszycie, zostawiając miejsce na dopiski, aby powrócić do tych notatek za jakiś czas i zobaczyć jak to wyszło, nie wyszło, dlaczego zmieniło się itp. no i oczywiście świętować osiągnięcie celu, najlepiej z innymi:)
Ciekawym doświadczeniem było również dzielenie się myślami i opowiadaniem sobie nawzajem o naszych celach.
I tak właśnie czuję, że moje życie nabiera smaku, jest ciekawe, świadome, pełne rozwoju, a motywacja wzrasta i przepełnia mnie engergia (mimo pewnego zmęczenia po nieprzespanej nocy) do życia.
Ciekawi mnie również jak te moje plany czy cele zostaną zmodyfikowane, rozszeżone lub zastąpione, kiedy je powierzam Bogu...
Ciekawego Nowego Roku 2013!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

http://www.wykop.pl/link/1708488/matka-kaszubskiego-zostanie-podana-do-sadu-za-bledy-syna/
OdpowiedzUsuń